Trudny okres dla Stowarzyszenia Klub Seniora ,,Megawat”, związany z remontem naszej siedziby, jest już za nami. Był to czas wymagający cierpliwości, elastyczności i wzajemnego wsparcia. Cotygodniowe poniedziałkowe spotkania, dzięki uprzejmości Pani Dyrektor Moniki Pławskiej, odbywały się w CKiSZ. Choć byliśmy za to bardzo wdzięczni, nie da się ukryć, że dla uczestników nie było to rozwiązanie w pełni komfortowe. Najbardziej brakowało nam spotkań „u siebie” – w miejscu, które stworzyliśmy i z którym wielu z nas czuje się szczególnie związanych.
W czasie remontu działalność sekcji funkcjonujących dotychczas w klubie musiała zostać wstrzymana. Brak własnego lokum uniemożliwiał prowadzenie warsztatów, spotkań tematycznych oraz wspólnych działań, które na stałe wpisały się w kalendarz naszej aktywności. Dla wielu seniorów była to trudna przerwa w rozwijaniu pasji, podtrzymywaniu relacji i codziennej aktywizacji.
Dziś z ogromną radością możemy powiedzieć: to już przeszłość. Nasza siedziba jest pięknie przygotowana i gotowa na nowy etap działalności. Co szczególnie ważne – znaczna część prac remontowych została wykonana własnymi siłami, z zaangażowaniem, energią i sercem, jakimi mogą pochwalić się tylko seniorzy. Koordynacją prac zajął się wiceprezes Sylwester, który z ogromnym oddaniem czuwał nad przebiegiem remontu.
Koledzy klubowi Andrzej i Władysław układali panele podłogowe oraz remontowali strych, Czesław zajmował się instalacją elektryczną – to tylko kilka przykładów ogromnej pracy wykonanej przez naszych członków. Wielu innych kolegów również nie szczędziło czasu i sił, by pomieszczenia do spotkań były funkcjonalne, estetyczne i wygodne. Nasze koleżanki poświęciły niezliczone godziny na prace porządkowe: mycie, sprzątanie, układanie, segregowanie i przygotowywanie przestrzeni do codziennego użytkowania. Wszyscy, na czele z Panią Prezes, wykazaliśmy się wyjątkowym zaangażowaniem i prawdziwym duchem wspólnoty.
W trakcie tych działań szczególnie widoczni stali się także ci, których na co dzień widać mniej – „zwykli” członkowie klubu. Osoby, które z różnych powodów nie zawsze uczestniczą w aktywnościach, nie działają w sekcjach ani projektach, a jednak są niezwykle ważną częścią naszej społeczności. To właśnie oni – cisi, skromni, czasem nieśmiali – najbardziej potrzebują wspólnoty, poczucia przynależności i bycia razem. To dla nich tworzymy przestrzeń, w której każdy może poczuć się zauważony, potrzebny i bezpieczny.
Dzięki ich obecności Klub Seniora ma solidny fundament – stabilny, naturalny i oparty na relacjach. To oni sprawiają, że bardziej aktywni seniorzy mogą rozwijać swoje pasje, wracać do marzeń z młodości i realizować śmiałe cele, które służą całej społeczności.
Bo silna organizacja to nie tylko liderzy i inicjatorzy działań. To także ci, którzy są z nami po cichu – swoją obecnością tworząc atmosferę wzajemnego zaufania i prawdziwego, wspólnego domu. Teraz, w odnowionej siedzibie, z nową energią i planami na przyszłość, wracamy do pracy z radością i nadzieją na kolejne wspólne lata.
Stanisława Imiołek
