16 października Stowarzyszenie Klub Seniora „Megawat” w Połańcu udowodniło, że wiek to tylko liczba, a dobry humor nie zna metryki! Tegoroczne obchody Dnia Seniora upłynęły pod znakiem serdeczności, artystycznych niespodzianek, wyśmienitego jedzenia i zabawy, której niejeden młodzieniec mógłby pozazdrościć.
Gościnne progi strażnicy wypełniły się Seniorami oraz zaproszonymi Gośćmi. Frekwencja dopisała, humory również, a energia? Jak przystało na „Megawat” – na pełnych obrotach!
Uroczystość rozpoczęła prezes Stowarzyszenia Ewa Durnaś, która powitała Gości i Uczestników i złożyła wszystkim Seniorom serdeczne życzenia zdrowia, szczęścia, pomyślności i nieustającej radości życia. Życzyła również udanej zabawy. Do życzeń dołączyli zaproszeni goście, podkreślając wyjątkowy charakter tego święta.
Prawdziwa dawka dobrego humoru czekała na uczestników podczas występu grupy Mega+VAT. Kabaretowa scenka „Poszukiwany, poszukiwana” rozbawiła publiczność, a zabawne sytuacje i dialogi udowodniły, że Seniorzy mają nie tylko talent sceniczny, ale też doskonałe poczucie humoru.
Żeby świętowanie miało odpowiednią oprawę, zadbała sekcja „Babki na Obcasach”. Własnoręcznie wykonane dekoracje nadały sali wyjątkowy, odświętny charakter. Jak widać, pomysłowość naszych pań nie zna granic, a ich ręce potrafią wyczarować prawdziwe cuda!
Z kolei sekcja fotograficzna „Błysk” czuwała nad tym, by żaden ważny moment nie umknął obiektywom. Zdjęcia i nagrania filmowe zachowają atmosferę tego spotkania, a zimą staną się pretekstem do wspomnień podczas klubowych wieczorów przy filiżance herbaty i ciasteczku. Kto wie, może przy oglądaniu nagrań śmiechu będzie jeszcze więcej niż podczas samej uroczystości.
Nie samym śmiechem człowiek żyje, dlatego zadbano również o podniebienia uczestników. Restauracja „Stefanek” przygotowała wykwintne przekąski i pyszne ciasta, którym trudno było się oprzeć.
Prawdziwą gratką był także stół wiejski, o który zatroszczyła się miejscowa masarnia. Wyśmienite wyroby mięsne oraz swojski smalec z chrupiącymi skwarkami i nutą grzybów przypominały smaki tradycyjnej kuchni. Przy takim stole niejeden Senior mógł sobie pomyśleć: „Dieta? Owszem, ale od poniedziałku!”
Były dowcipy, opowiastki, serdeczne rozmowy i wspólne biesiadowanie. Nie brakowało okazji do odnowienia znajomości, zawarcia nowych przyjaźni i po prostu cieszenia się swoim towarzystwem.
Bo właśnie na tym polega siła „Megawatu” – na ludziach, którzy potrafią dzielić się radością, wspierać nawzajem i sprawiać, że zwykłe spotkanie staje się wyjątkowym wydarzeniem.
Tegoroczny Dzień Seniora pokazał, że Seniorzy nie zamierzają zwalniać tempa! Mają apetyt na życie, głowy pełne pomysłów i serca otwarte na innych. A jeśli do tego dołożymy szczyptę kabaretowego humoru, garść przyjaźni i solidną porcję swojskich przysmaków, otrzymamy przepis na spotkanie doskonałe!
Do zobaczenia na kolejnych spotkaniach – bo z taką ekipą nuda nie ma żadnych szans!

